Góry śmieci, nazywane już „hotelami dla szczurów”, zalegają na ulicach Birmingham, pomimo że władze miasta zobowiązały się oczyścić każdą część miasta.
Kobieta trafiła pod opiekę sanitariuszy karetki pogotowia po tym, jak w pobliżu jednego z supermarketów w Birmingham nieznani sprawcy oblali ją substancją niewiadomego pochodzenia.
Zmagający się z problemami powodowanymi przez strajkujących pracowników serwis odbierania śmieci już w tym tygodniu może całkowicie przestać funkcjonować, bowiem od piątku śmieciarze zamierzają zaostrzyć protest.