W Wielkiej Brytanii szybko rośnie liczba przypadków przemycania do kraju imigrantów, wykorzystywanych potem jako niewolnicza siła robocza. Co czwarta ofiara tego procederu to dziecko. Główne trasy importu ludzi wiodą z Chin, Wietnamu, Nigerii, Słowacji i Rumunii.
Międzyresortowa grupa do walki z przemytem i handlem ludźmi wydała raport, w którym wskazuje, że między 2010 a 2011 rokiem liczba wykrytych przypadków wzrosła z siedmiuset do prawie 950. W tej liczbie znalazło się ponad 230 dzieci.
Raport ostrzega, że w minionym roku po raz pierwszy wykryto przypadki sprowadzania ludzi w celu wykorzystania ich organów do przeszczepów. W jednym przypadku gangsterzy planowali sprzedać obie nerki swojej ofiary.
Większość przemycanych osób jest jednak wykorzystywana jako pomoce domowe, pracownicy pokątnych manufaktur i prostytutki. Wielu przyjeżdża dobrowolnie, licząc na lepsze życie w Wielkiej Brytanii, ale zdarzają się również przypadki sprzedaży dzieci przez ich własne rodziny, jak cytowana w raporcie historia 13-letniej dziewczynki z Europy Wschodniej sprzedanej przez własną siostrę.
Źródło: wp.pl