Napadł z maczetą na lokal sieci Greggs w Erdington i sterroryzował pracowników

West Midlands
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Uzbrojony w maczetę mężczyzna zaatakował lokal sieci Greggs w Birmingham. Sterroryzował pracowników i wymusił na nich otwarcie sejfu z pieniędzmi.
Uzbrojony w maczetę mężczyzna zaatakował lokal sieci Greggs w Birmingham. Sterroryzował pracowników i wymusił na nich otwarcie sejfu z pieniędzmi.

Do zdarzenia doszło 4 lipca o godzinie 7:15 w lokalu znajdującym się przy Kingsbury Road w Erdington. Zamaskowany mężczyzna wymachiwał sześćdzięciocentymetrową maczetą w kierunku dwóch pracowników piekarni. Nakazał im otwarcie sejfu, ale nie znalazł tam zbyt wiele pieniędzy - zdołał zabrać ze sobą jedynie garść drobnych.

Pracownica Greggsa opowiada, że zajmowała się papierkową robotą, kiedy wewnątrz lokalu pojawiła się jakaś osoba. Założyła, że to klient, ponieważ kwadrans wcześniej otwarto sklep. W pewnym momencie napastnik wyjął maczetę, a pracownik, gdy to zobaczył, zaczął płakać.

Menadżer Greggsa w Erdington, który nie chce ujawniać swojej tożsamości, powiedział, że przestępca był ubrany na czarno, a twarz miał zakrytą kapturem i szalikiem. Kiedy sprawca wyszedł z lokalu zwrócił się w kierunku przechodzącej obok dziewczyny mówiąc do niej „Do zobaczenia skarbie”. Pokręcił się chwilę przed budynkiem, a następnie uciekł białym samochodem marki BMW.