Mężczyzna zabił obcego mu człowieka, ponieważ ten się na niego spojrzał, gdy oskarżony próbował poderwać dziewczynę.
25-latek oskarżony o zamordowanie mężczyzny w autobusie 11A
Do zdarzenia doszło 23 stycznia około godziny 22:30 w autobusie numer 11 jadącym po Rookery Road w Handsworth. Zamieszkały w tej dzielnicy 25-letni Kieran Gillespie usiadł najpierw obok 36-letniego Leona Hazle ze Smethwick. Mężczyźni się nie znali. Po chwili Gillespie postanowił się przesiąść na tył pojazdu. Twierdził, że nie chciał być blisko 36-latka, ponieważ ten miał ze sobą marihuanę, a dodatkowo chciał skorzystać z możliwości porozmawiania z dziewczyną siedzącą z tyłu.
Nie minęła minuta, gdy 25-latek odezwał się do Leona Hazle pytając go: „Na co się patrzysz?”. Ofiara odpowiedziała tylko: „Zamknij się”. Gillespie wściekł się, że mężczyzna na niego spojrzał. Wybuchła krótka i burzliwa kłótnia, w trakcie której poszkodowany uderzył 25-latka pięścią w twarz. Wtedy młody mężczyzna wyjął nożyczki, których używał do obcinania włosów, i zadał ofierze kilka ciosów.
Hazle zmarł zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe. Kieran Gillespie nie przyznaje się do morderstwa. Proces trwa.