Mieszkający w Birmingham klienci Ubera narzekają na obowiązujący w aplikacji system wyceny podróży.
Krytyka pojawiła się w momencie, gdy duże opady śniegu w Birmingham spowodowały utrudnienia w transporcie i ruchu drogowym. W niedzielę w mieście spadło 15 centymetrów śniegu. Problemy z normalnym funkcjonowaniem miały pociągi, autobusy oraz samoloty.
Dodatkowo ci, którzy chcieli dziś skorzystać z Ubera, potępili serwis na sposób obliczania cen. Aplikacja stosuje zasadę podwyższania stawek w miarę wzrostu zainteresowania jej usługami. Oznacza to, że niektórzy pasażerowie musieli zapłacić kwotę o cztery razy wyższą niż zazwyczaj.
Jeden z pracowników NHS udostępnił w mediach społecznościowych cenę za obraną przez niego trasę. Podróż z Harborne do szpitala w Solihull kosztowałaby go pomiędzy 111, a 149 funtów.
Ostatecznie mężczyzna skorzystał z lokalnej firmy taksówkarskiej i za przejazd tą samą trasą zapłacił 30 funtów.