Brytyjczyk, który trzy dni po wyjściu z więzienia, zabił nastolatkę, został skazany na dożywocie.

West Midlands
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Mężczyzna, który zabił nastoletnią dziewczynę trzy dni po tym, jak opuścił więzienie, został skazany na dożywocie.
Mężczyzna, który zabił nastoletnią dziewczynę trzy dni po tym, jak opuścił więzienie, został skazany na dożywocie.
Podczas rozprawy sądowej poinformowano, że sprawca schował ciało ofiary do owiniętej folią szafy stojącej w jego hostelowym pokoju.

24-letni Ashley Foster zaprzecza, że zamordował 17-letnią Megan Bills. Do zdarzenia doszło w Niedzielę Wielkanocną 2017 roku w pokoju hostelu znajdującego się przy Brierley Hill. Mężczyzna twierdzi, że dziewczyna chciała, aby duszono ją podczas uprawiania seksu i wtedy straciła przytomność. Jednak prokurator Crispin Aylett uważa, że Megan zmarła w wyniku napaści na tle seksualnym.


W środę 3 maja, dwa i pół tygodnia po Wielkanocy, obsługa hostelu przeprowadziła rutynową inspekcję pokoju 24-latka. Foster był obecny podczas tej wizyty. Gdy ktoś stwierdził, że w pokoju dziwnie pachnie, mężczyzna powiedział, że odór wydzielają dywanu.

4 maja zapach stał się jeszcze bardziej nieprzyjemny, więc obsługa hostelu przecięła folię, którą owinięto szafę i dzięki temu znalazła ciało Megan. Natychmiast powiadomiono policję.