Wczoraj w Erdington odbyła się niesamowita ceremonia pogrzebowa.
W ostatniej drodze Maca Leaska, który sprzedawał lody z furgonetki w Pype Hayes, przez prawie pięćdziesiąt lat, wzięły udział furgonetki z lodami.
Orszak pogrzebowy przejechał ulicami do kościoła Erdington Abbey w donośnych dźwiękach furgonetek z lodami, które grały swoje melodie aby uczcić pamięć mężczyzny najdłużej sprzedającego lody w Birmingham.
Mac Leask sprzedawał lody i lizaki w Pype Hayes, przez około 46 lat, zmarł w wieku 82 lat.