Właściciel fast-foodu, w którym aż roiło się od orientalnych karaluchów został ukarany grzywną w wysokości 2000 funtów. Na okazanych podczas rozprawy zdjęciach, dokumentujących obecność robactwa w pomieszczeniach, uwiecznione zostały m.in. lęgnące się karaluchy pod zlewem, na podłodze, a nawet w misce – i to w różnych etapach rozwoju wraz z tymi, które już padły.
Imran Khan zaprzeczył, jakoby restauracja Western Mix (przy Coventry Road w Small Heath), należała do niego w czasie rozprzestrzeniania się plagi insektów, ale sąd w Birmingham uznał go winnym dwóch wykroczeń.
Na okazanych podczas rozprawy zdjęciach, dokumentujących obecność robactwa w pomieszczeniach, uwiecznione zostały m.in. lęgnące się karaluchy pod zlewem, na podłodze, a nawet w misce – i to w różnych etapach rozwoju wraz z tymi, które już padły.
Fast-food wskutek odkryć inspekcji został natychmiast zamknięty. Do 21 maja zeszłego roku przeprowadzono w nim dezynsekcję i zezwolono na jego ponowne otwarcie następnego dnia.
Rzecznik rady miasta oświadczył, że Birmingham nie będzie tolerować takich zachowań. Przeciwko przedsiębiorcom, którzy narażają zdrowie publiczne na uszczerbek, będą podejmowane odpowiednie działania.