Ponad 10-dniowa ulewa to żywioł, z którym zmagają się obecnie kierowcy przemieszczający się na drogach w Wolverhampton i South Staffordshire. Wczoraj zamknięto autostradę M54.
Powódź sparaliżowała również ruch na drogach w centrach miast, w miejscowościach Coldsall i Trescott oraz na stacji kolejowej w Wolverhampton.
Woda na ulicach regionu Black Country to efekt trwających już od kilku dni intensywnych opadów deszczu, a także zatkanych przez liście kanalizacji. Na zamkniętej wczoraj drodze szybkiego ruchu M54 wciąż zalegają ogromne masy wody. Ponadto, ulewy spowodowały utrudnienia w ruchu na jednej z największych autostrad na południu kraju- M5.
Ogromne ulewy mają potrwać do jutra. Nieprzejezdne drogi w Black Country to nie jedyny problem, z którym będą zmagać się mieszkańcy tego regionu. Podniesiony stan miejscowych rzek zaniepokoił Agencję Ochrony Środowiska do tego stopnia, że został ogłoszony alarm przeciwpowodziowy.
Car park flooded at Wolverhampton railway station