Autobus linii 50 najprawdopodobniej został ostrzelany przez nieznanego sprawcę – policja nie potwierdza, że użyto broni.
Do zdarzenia doszło w sobotę o 14.40, na skrzyżowaniu Alcester Road z Tindal Street w Moseley. Nie wiadomo, ile osób było wówczas w pojeździe. Po incydencie autobus wycofano z trasy, a na jego wzmocnionej szybie widać było dziurę jak po kuli niedużej wielkości oraz pęknięcia.
Kierowca miał powiedzieć jednemu z pasażerów, że ktoś strzelił autobusu. Świadek dodaje, że kula przeszła przez dwie warstwy szyby, strzał musiał być, więc oddany z potężnej, „prawdziwej” broni. Kierowca miał być wstrząśnięty cała sytuacją.
Teraz sprawą zajęła się West Midlands Police. Rzecznik prasowy informuje, że obecnie trwa przeglądanie zapisów monitoringu z okolicy, które ma pomóc w ustaleniu, co się stało. Na razie nie ma dowodów na to, że oddano strzał. Przewoźnik National Express West Midlands zapewnia, że będzie współpracować z policją w rozwiązaniu tej sprawy.