42-letnia kobieta z Birmingham zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Wczoraj o 7.25 wezwano karetkę do domu przy Woodlands Farm Road, w Pype Hayes.
Poza ciałem kobiety, w domu znajdowała się dwójka dzieci: 15-letni chłopiec i dziewczyna. Oboje zostali przetransportowani do szpitala z powodu ran.
Policja aresztowała wczoraj rano pod zarzutem morderstwa 42-letniego mężczyznę, który obecnie jest przesłuchiwany.
Sekcja zwłok ma zostać wyjaśnić, co doprowadziło do zgonu kobiety.