Gazeta „Sunday Mercury” ujawniła informacje dotyczące zakazów wydawanych przez władze bibliotek w Birmingham. Jest ich niewiele, ale niektóre są osobliwe.
Trzy osoby otrzymały zakaz wstępu do Library of Birmingham ze względu na problemy z utrzymywaniem higieny osobistej i nieprzyjemny zapach, który wydzielały. Kolejne dwie zostały przyłapane na obnażaniu się, a trzy następne na agresywnym zachowaniu wobec pracowników.
W innych miejskich bibliotekach łącznie siedem osób ma nałożone różnorakie zakazy, z czego trzy za agresywne zachowanie. W jednym przypadku zaatakowano fizycznie pracownika i zniszczono rzeczy należące do biblioteki. Zgłoszono także słowne ataki na obsługę, groźby oraz niewłaściwe używanie książek.
Szefowie placówek podkreślają, że liczba zakazów jest niewielka w porównaniu do liczby korzystających z wypożyczali i czytelni. Dodają także, że czasami użytkownicy konsekwentnie odmawiają zmiany swojego zachowania i dlatego trzeba stosować odpowiednie środki.