Córka jednej z pacjentki, zmarłej w Good Hope Hospital, oskarżyła szpital o zaniedbanie po tym, jak znalazła swoją martwą matkę w szpitalnym łóżku.
Kiedy jej córka, Eleanor Johnson przyszła do szpitala, aby ją odwiedzić, kobieta leżała martwa w szpitalnym łóżku. Okazało się, że nikt z personelu nie zwrócił uwagi na zmarłą.
Starsza Pani cierpiała na depresję i lęki. Johnson twierdzi, że nikt nie zapytał rodziny, na co cierpi jej matka oraz jakie leki zażywa. Dokumentacja medyczna była nieuzupełniona. Nie wiadomo, jakie medykamenty podano oraz jakie badania przeprowadzono. Według niej do zaniedbania doszło, gdyż zmarła była już wiekową osobą.
Joan Parkes zmarła 3 kwietnia, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną było zapalenie płuc. Dyrektor szpitala, Richard Parker, w specjalnym liście przeprosił rodzinę zmarłej "bezpieczeństwo i opieka nad pacjentami są dla nas najważniejsze, dlatego też jest prowadzone śledztwo, które pozwoli wyjaśnić cala sytuację. Przepraszamy panią Johnson i chętnie spotkamy się z nią w celu omówienia szczegółów dochodzenia".