Kilkuletnia dziewczynka cudem uniknęła śmierci, gdy tuż obok niej spadł właz od studzienki kanalizacyjnej.
Dziewczynka szła ze swoimi rodzicami w Acocks Green. W pewnym momencie, najprawdopodobniej przez natężenie gazu pod ulicą, nastąpiła eksplozja i właz od studzienki kanalizacyjnej wyleciał w górę. Wylądował kilkanaście centymetrów od dziecka. Dziewczynka przeżyła ogromny szok, ale na szczęście nie została zraniona.
Wybuch był tak potężny, że pobliskie domy zachwiały się. Podobne zdarzenie miało miejsce w Birmingham w ubiegłym roku i do dziś na ulicy stoją barierki wokół studzienki, która była przedmiotem incydentu.