23 tys. funtów na tłumaczenie dokumentów bo nie zna angielskiego

West Midlands
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Sąd rodzinny odmówił Słoweńcowi żądającemu przetłumaczenia 591 stron dokumentów na jego ojczysty język, gdyż kosztowałoby to zbyt dużo.
Sąd rodzinny odmówił Słoweńcowi żądającemu przetłumaczenia 591 stron dokumentów na jego ojczysty język, gdyż kosztowałoby to zbyt dużo.

Zamieszkały w Midlands mężczyzna, spiera się przed sądem z urzędnikami Warwickshire County Council w sprawie opieki nad swoją ośmioletnią córką. Grozi, że jeśli jego żądania nie zostaną spełnione, nie będzie uczestniczył w procesie, gdyż nie potrafi mówić ani czytać po angielsku. Prawnicy mężczyzny argumentują, że ich klient nie umie czytać po angielsku i nie rozumie dowodów, dlatego koszty tłumaczenia powinny zostać pokryte z budżetu Legal Aid Agency.

Jednak prezydent sądu najwyższego ds. rodzinnych sir James Munby podjął decyzję odmowną - pisze Birmingham Mail. Jego zdaniem wydatek rzędu 23 tys. funtów na całość jest zbędny zwłaszcza, że jedynie 10 proc. z tych niemal 600 stron ma istotne znaczenie dla sprawy. Sir Munby uważa, że pieniądze pochodzące od podatników należy szanować i nie wydawać ich bez potrzeby.

Dodatkowym faktem przemawiającym za werdyktem sędziego jest to, że Słoweniec może korzystać z prawnika, który posługuje się jego ojczystym językiem.