16-letni chłopiec z Kingstanding zginął pod kołami policyjnego radiowozu w Erdington. Nastolatek wraz z młodszym bratem wracał z kościoła.
Tragedia miała miejsce w środę o godzinie 21:00. Harry Kirkham przechodził ze swoim bratem przez New Sutton Road w pobliżu posterunku policji. Chłopcy wyszli właśnie z cotygodniowej mszy odbywającej się w Potter’s House Christian Fellowship Church.
Policja wszczęła dochodzenie wyjaśniające. Funkcjonariusz, który jest sprawcą wypadku doznał szoku, ale pomaga w ustalaniu okoliczności tragedii. Wiadomo także, że po uderzeniu w chłopca udzielał mu pierwszej pomocy do momentu przyjazdu ratowników medycznych.
Policjant został przesłuchany również przez West Midlands Police’s Professional Standards Department, a o sprawie poinformowano Independent Police Complaints Commission.