Policja szuka świadków wczorajszego wypadku , który wydarzył się na Aston Expressway. Śledczy Damian Gibson z West Midlands Police Collision Investigation Unit potwierdza, że sprawca jechał pod prąd.
Kolizja, w której udział brały trzy samochody wydarzyła się wczoraj o 12:30 na A38M. Droga była zablokowana przez kilka godzin, a okoliczne trasy objazdowe zostały zakorkowane. West Midlands Police otrzymała zawiadomienie o kierowcy srebrnego Rovera MG, który jechał złą stroną drogi.
Mężczyzna miał 43 lata, mieszkał w Birmingham. Służby ratownicze zabrały go do szpitala, ale nie zdołano uratować jego życia. Zmarł w wyniku odniesionych ran. Na razie nie ujawniono jego tożsamości.
Na miejscu udzielono pomocy także drugiemu uczestnikowi wypadku – przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową, by utrzymać go przy życiu.
Funkcjonariusze ustalają teraz dlaczego mężczyzna jechał pod prąd, dlatego apelują do każdego, kto widział zdarzenie, by zgłosił się na posterunek.