Lekarz z Birmingham oskarżony o wyrażenie zgody na przeprowadzenie aborcji, bo matka powiedziała, że nie chce urodzić dziewczynki został zawieszony na trzy miesiące.
Sprawa dotyczy doktora Palaniappana Rajmohana, który pracował w Calthorpe Clinic w Edgbaston. W 2012 roku przyszła do niego kobieta w ciąży, która pod przykrywą prowadziła śledztwo dotyczące aborcji ze względu na płeć. Wizyta została dyskretnie sfilmowana, a na nagraniu widać, jak lekarz zgadza się na wykonanie zabiegu, gdy kobieta mówi mu, że nie chce urodzić dziewczynki.
Potem sam miał zaproponować, aby w dokumentację medyczna wpisać, że kobieta jest za młoda, aby zostać matką - pisze Daily Mail.
Policja oraz General Medical Council rozpoczęły dochodzenie. Początkowo mężczyźnie groziły też zarzuty kryminalne. Ostatecznie Crown Prosecution Service (CPS) stwierdziła, że nie leży w interesie publicznym ściganie lekarza. Ale w marcu CPS wkroczyła ponownie, by zapobiec wytoczeniu Rajmohanowi oraz drugiej lekarce z Manchesteru - Prabha Sivaraman prywatnego procesu przez działaczkę Aisling Hubert.
W dniach 5-20 października odbyło się posiedzenie Medical Practitioners Tribunal Service, który zdecydował, że lekarz kłamał odnośnie motywów przeprowadzenia aborcji i dlatego usłyszał karę zawieszenia w wykonywaniu obowiązków.