Władze Birmingham zostały ostrzeżone, że pomimo znacznej poprawy, jakości swojej pracy, jeśli do stycznia nie zanotują większego postępu, to lokalny samorząd może zostać przejęty przez rząd.
W ubiegłym roku na zlecenie rządu lord Kerslake przeprowadził kontrolę w Birmingham City Council. W raporcie napisał, że samorząd nie wypełnia swoich obowiązków należycie. Ministrowie utworzyli, więc Birmingham Independent Improvement Panel kierowany przez przedsiębiorcę i byłego przewodniczącego Chamber of Commerce Johna Crabtree i dali miastu rok na poprawę – pisze Birmingham Mail.
W listopadzie Crabtree napisał do sekretarza ds. samorządów Grega Clarke’a informując, że zmiany w Birmingham idą w dobrym kierunku, ale nadal pozostało jeszcze wiele do zrobienia. Clarke ujawnił, że o dalszym losie obecnych władz zdecyduje panel, który zbierze swoje posiedzenie w przyszłym roku. Jednocześnie pochwalił nowego przewodniczącego rady miasta Johna Clancy’ego, który jego zdaniem jest oddany swojej roli i dobrze się w niej sprawdza. Clancy objął stanowisko w listopadzie i wtedy też spotkał się z sekretarzem Clarkiem oraz jego doradcą z ramienia konserwatystów Michaelem Heseltinem.