Kapitan samolotu lecącego z Birmingham do irlandzkiego Cork ogłosił na jego pokładzie stan awaryjny. Powodem tej decyzji miał być dym wydobywający się z kokpitu.
Incydent miał miejsce w trakcie lotu EI3701 w samolocie należącym do linii Aer Lingus. Leciało nim 59 pasażerów i 4 członków załogi.
Problemy pojawiły się na około dziesięć minut przed lądowaniem. Odpowiedzialna za lotnisko w Cork Dublin Airport Authority (DAA) nie potwierdziła doniesień o dymie wydobywającym się z kabiny pilotów. Natomiast rzecznik prasowy organizacji poinformował, że maszyna wylądowała bezpiecznie i zgodnie z planem o godzinie 10:05. Na miejscu czekały na nią postawione w stan gotowości służby ratunkowe.
Zdarzenie będzie teraz badane przez Air Accident Investigation Unit.