Policja poszukująca kierowcy samochodu, który rozbił się na autostradzie M6, znalazła jego ciało trzy tygodnie po incydencie. Zwłoki leżały niedaleko miejsca zdarzenia.
40-letni Zahid Mirza uderzył swoim autem w ustawioną na autostradzie barierę. Do wypadku doszło na południowej nitce M6, na odcinku pomiędzy zjazdem 4A, a zjazdem 5. w pobliżu Coleshill. 15 stycznia znaleziono jego samochód. Funkcjonariusze mówią, że przeprowadzili tego dnia przeszukanie terenu, jednak nie natrafili na żaden ślad pozostawiony przez kierowcę.
Potem okazało się, że rodzina zamieszkałego w Chelmsley Wood mężczyzny nie widziała go od dnia wypadku. W weekend na miejscu zjawiły się specjalne jednostki poszukiwawcze. W niedzielę w nocy znaleziono ciało Mirzy. Policja informuje, że znajdowało się na niedostępnym obszarze nieużytków w pobliżu autostrady M6.