Jaguar Land Rover prowadzi śledztwo w sprawie trzech menadżerów z fabryki w Solihull, którzy rzekomo wysyłali sobie za pomocą aplikacji Whatsapp zdjęcie nagiej koleżanki.
Po przeprowadzeniu wewnętrznego śledztwa firma zawiesiła w obowiązkach dwóch mężczyzn. W sprawie trzeciego menadżera dochodzenie nadal trwa. Dwóch kolejnych pracowników zostało już oczyszczonych z podejrzeń o udział w procederze wymiany zdjęć.
„Birmingham Mail” uważa, że koncern wszczął postępowania dyscyplinarne po tym, jak jeden z pracowników poskarżył się zarządowi na to, że ktoś pokazał mu w fabryce zdjęcie w telefonie komórkowym. Pracownik twierdził, że fotografia przedstawiała nagą koleżankę z pracy.
Dziennikarze dowiedzieli się, że dochodzenie w sprawie menadżerów skupia się na twierdzeniu, że zdjęcie zostało rozesłane wśród członków prywatnej grupy na Whatsapp. Pod uwagę brane są również doniesienia o tym, że pracownicy mieli wymieniać między sobą wiadomości na temat fotografii.
Gdy sprawa wyszła na jaw, jednemu z menadżerów wyższego szczebla zostało powierzone prowadzenie dochodzenia dyscyplinarnego. W zakładzie w Solihull pracuje 5 tys. osób.