Pilot startującego z lotniska w Birmingham samolotu został w ostatniej chwili zmuszony do wstrzymania wzbijania się w powietrze. Maszyna opadła na pas startowy.
Przerażeni pasażerowie samolotu linii Monarch, który o godzinie 7:00 miał wylecieć do hiszpańskiej Malagi powiedzieli, że przednie koła maszyny znajdowały się już nad powierzchnią ziemi, gdy doszło do uruchomienia procedury awaryjnej - pisze Birmingham Mail.
Jeden z podróżnych wyznał, że na pokładzie zapadła martwa cisza. Uważa się, że powodem incydentu był przegrzany silnik.
O zdarzeniu powiadomiono West Midlands Fire Service, ale do portu lotniczego w stolicy West Midlands nie wysłano żadnej jednostki. Poinformowano natomiast, że z sytuacja została opanowana przez lotniskowy oddział straży pożarnej.