Podczas rozprawy sądowej, która odbyła się 28 kwietnia chirurg został uznany za winnego przeprowadzenia na swoich pacjentach wielu niepotrzebnych operacji piersi.
Ian Paterson nadużył zaufania oraz pozycji wiodącego chirurga w swojej dziedzinie, aby przekonać osoby, które się do niego zwracały, że grozi im nowotwór piersi i wymagane jest przeprowadzenie operacji.
W rezultacie jego pacjenci i ich rodziny żyli w przekonaniu, że mogą zachorować na raka i decydowali się na poddanie się poważnej i zmieniającej ich życie operacji, mimo że nie było ku temu żadnych medycznych wskazań. Zabiegi miały dla nich konsekwencje zarówno fizyczne, jak i psychiczne.
Nie są znane wyraźne motywy postępowania lekarza, ale uważa się, że Paterson robił to z powodów finansowych. Pieniądze otrzymywane za wykonanie operacji przeznaczał na opłacenie swojego ekstrawaganckiego stylu życia.
Po dziesięciotygodniowym procesie, który odbył się przed Nottingham Crown Court, zamieszkały przy Castle Mill Lane w Ashley w Altrincham, Paterson został uznany za winnego wszystkich dwudziestu zarzutów okaleczenia z intencją doprowadzenia do ciężkiego uszkodzenia ciała u dziesięciu pacjentów - donosi BBC.
Podczas rozprawy ujawniono, że w latach 1997-2011 chirurg przeprowadził inwazyjne operacje piersi u dziewięciu kobiet i jednego mężczyzny w prywatnym szpitalu Little Aston w Sutton Coldfield i Parkway w Solihull. Jego pacjenci byli w wieku od 25 do 55 lat. Jedna z kobiet przez szesnaście lat poddała się aż dwunastu zabiegom.