Dżihadyści przyznali się do ataku nożownika w Marsylii

Polska/Świat
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
W komunikacie opublikowanym przez mającą powiązania z dżihadystami agencję prasową Aamaq tak zwane Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za niedzielny atak nożownika w Marsylii. W napaści zginęły dwie młode kobiety.
W komunikacie opublikowanym przez mającą powiązania z dżihadystami agencję prasową Aamaq tak zwane Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za niedzielny atak nożownika w Marsylii. W napaści zginęły dwie młode kobiety.

Opublikowany w niedzielę komunikat stwierdza, że napastnik był "żołnierzem" IS. Działał on w odpowiedzi na apel IS o atakowanie krajów uczestniczących w koalicji państw walczących z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii. Nie sprecyzowano bliżej charakteru jego powiązań z tą organizacją.

Atak został dokonany w niedzielę, około godziny 13.45, przez głównym dworcem kolejowym w Marsylii. Według źródeł policyjnych jego sprawca wykrzykiwał "Allahu Akbar". Poinformowano, że napastnik liczył około 30 lat i wyglądał na mieszkańca Afryki Północnej. Posłużył się nożem rzeźnickim. Nie znaleziono przy nim dokumentów osobistych. Mające 17 i 20 lat ofiary doznały ciężkich ran. Pierwszej z nich zabójca podciął gardło, a drugą pchnął nożem w brzuch. Napastnika zastrzelił żołnierz ochraniający dworzec w ramach antyterrorystycznej operacji Sentinelle.