Niemieckie służby ostrzegają przed rodzinami islamistów

Polska/Świat
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Państwo Islamskie traci wpływy w Iraku i Syrii. Nie oznacza to jednak, że stanowi mniejsze zagrożenie dla Europy. Służby ostrzegają przed rodzinami dżihadystów, które wracają do Niemiec.
Państwo Islamskie traci wpływy w Iraku i Syrii. Nie oznacza to jednak, że stanowi mniejsze zagrożenie dla Europy. Służby ostrzegają przed rodzinami dżihadystów, które wracają do Niemiec.

Szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji Hans-Georg Maassen ostrzegł przed zagrożeniem, jakie dla bezpieczeństwa stanowią powracające po upadku kalifatu do Europy kobiety i dzieci bojowników Państwa Islamskiego (ISIS).

- Mamy do czynienia z dziećmi, które przeszły w "szkołach" na terenach kontrolowanych przez ISIS pranie mózgu i są w znacznym stopniu zradykalizowane - zauważył Maassen. - Ta sytuacja stanowi dla nas problem, ponieważ te dzieci i nastolatkowie mogą być niebezpieczni - ocenił.

- Kobiety, które w minionych latach mieszkały na terenach ISIS, są w takim stopniu zradykalizowane i identyfikują się tak mocno z ideologią ISIS, że śmiało można je nazwać dżihadystkami - powiedział Maassen. Nie oznacza to automatycznie, że są gotowe do dokonania zamachów - zastrzegł. - Musimy jednak mieć te kobiety na oku - zaznaczył.

Liczba przebywających w Niemczech islamistów stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju szacowana jest na ponad 700 i jest rekordowo wysoka.

W minionych latach do Iraku i Syrii wyjechało z Niemiec ponad 950 islamistów, by walczyć po stronie ISIS. Część z nich zginęła, a jedna trzecia wróciła do Niemiec.