Francuscy turyści o włos uniknęli śmierci - mimo ostrzeżeń, opuścili samochód w holenderskim safarii parku i chcieli z bliska zobaczyć stado gepardów.
Francuscy turyści nie przejęli się zakazem opuszczania samochodu na terenie parku safari Beekse Bergen. Postanowili wyjść z auta i zrobić zdjęcie gepardom. Wśród nich była kobieta, która trzymała na rękach dziecko.
Cudem nie doszło do bezpośredniej konfrontacji z groźnymi zwierzętami.Przy drugim wyjściu z samochodu, zwierzęta rzuciły się w ich kierunku, matka z dzieckiem na rękach w ostatniej chwili wróciła do auta.
Nikomu na szczęście nic się nie stało, a film, który obejrzano ponad 5 mln razy, niech będzie przestrogą, że dzikie zwierzęta nie wyzbywają się swojej natury nawet w zamkniętych parkach safari.