Dzisiaj mija 5 lat od jednej z największych tragedii w dziejach III RP. Pod Smoleńskiem, w wyniku wypadku, zginęło 96 osób. Parlamentarzystów, dowódców, cywilów. Polska tego dnia straciła prezydenta.
Godzina 8.41. 10 kwietnia 2010 roku. TAWS: PULL UP. Załoga jednak słyszy tylko odgłos zderzenia z drzewami. Drugi pilot krzyczy: "K...a mać!". Maszyna uderza o ziemię. A wszystko 200 metrów przed lotniskiem.
Rozbity samolot to Tu-154M, lecący z delegacją z Polski na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej. Wśród pasażerów byli prezydent Lech Kaczyński, jego żona i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych. Nikt nie przeżył.
Cały kraj upamiętnia ofiary katastrofy. Oficjalne obchody odbywają się w Warszawie. Osobne uroczystości organizuje PiS.
Źródło:gazeta.pl