Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że w czwartek nad ranem przeprowadziło kolejną serię nalotów w Syrii.
Według rosyjskiego ministerstwa obrony ataki przeprowadziły bombowce Su-24 i szturmowce Su-25. Łącznie uderzenia miały mieć miejsce w ośmiu punktach i rzekomo trafiono cztery cele Państwa Islamskiego.
Wcześniej informacje o nalotach podała sprzyjająca reżimowi Baszara el-Asada libańska stacja telewizyjna al-Mayadeen. Jednak według niej bomby miały spaść głównie na oddziały Jaish al-Fatah, federacji islamistycznych bojówek, które przez ostatnie pół roku odniosły szereg sukcesów w walkach z siłami rządowymi w prowincji Idlib. Bojówkarze zagrażają od północnego-wschodu bastionowi reżimu, czyli nadmorskiej prowincji Latakia. Nie są powiązani z Państwem Islamskim.
Źródło:tvn24.pl