Pijany Polak wszczął alarm bombowy w samolocie lecącym do Hurgady

Polska/Świat
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Samolot ze 161 pasażerami na pokładzie lecący z Warszawy do egipskiej Hurghady musiał awaryjnie lądować w Bułgarii po tym, jak jeden z pasażerów poinformował, że na pokładzie maszyny znajduje się bomba.
Samolot ze 161 pasażerami na pokładzie lecący z Warszawy do egipskiej Hurghady musiał awaryjnie lądować w Bułgarii po tym, jak jeden z pasażerów poinformował, że na pokładzie maszyny znajduje się bomba.

Airbus A320 wylądował w Burgas. Pasażerowie i załoga samolotu zostali ewakuowani, a odpowiednie służby zajęły się przeszukiwaniem jego wnętrza. Po czasie okazało się, że nie ma żadnego zagrożenia, a 67-latek, który powiadomił o bombie został przesłuchany przez funkcjonariuszy.

Mężczyzna, który w trakcie lotu pił alkohol, najprawdopodobniej postanowił sobie zażartować i wywołać panikę, bowiem informacje, które przekazał wcześniej załodze były nieprawdziwe.