Unia Europejska zastanawia się nad dwuletnim zawieszeniem funkcjonowania strefy Schengen. Ma to być jeden ze sposobów na poradzenie sobie z kryzysem migracyjnym.
Z dokumentów, które wyciekły z Brukseli wynika, że liderzy wspólnoty planują przywrócić kontrole na granicach krajów członkowskich. Do tej pory takie awaryjne rozwiązanie mogło obowiązywać jedynie przez sześć miesięcy, więc jeśli zmiana wejdzie w życie, będzie dość radykalna. O tym, czy tak się stanie debatować będą na jutrzejszym spotkaniu w Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych państw UE - informuje Daily Mail.
Już teraz kraje biorące udział w systemie Schengen naciskają, by zawiesić członkostwo Grecji, bo kraj ten nie radzi sobie z ogromnym napływem uchodźców. Co najmniej dwóch terrorystów, którzy zaangażowani byli w listopadowe zamachy w Paryżu dostało się do Europy właśnie poprzez grecką wyspę.
Ostateczna decyzja dotycząca Schengen zostanie podjęta najprawdopodobniej w trakcie szczytu liderów państw członkowskich, który odbędzie się jeszcze w tym miesiącu. Potwierdza to jeden z urzędników unijnych, który mówi, że trwają prace nad utrzymaniem właściwego działania strefy Schengen, ale moment prawdy nadejdzie podczas grudniowego spotkania Rady Europejskiej.