Wyłamane zamki, porysowane szyby. Zdewastowano Irańską kawiarnię

Polska/Świat
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Hanna Gronkiewicz-Waltz odwiedziła Salara, Irańczyka, któremu zdewastowano kawiarnię w centrum Warszawy. - Otworzyliśmy kawiarnię 5 albo 6 września. Pierwsze zdarzenie było miesiąc później, a w Boże Narodzenie kolejne. W styczniu było jeszcze raz, a ostatnie między 25 a 26 lutego. Trzykrotnie zniszczyli zamek tak, że nie mogłem wejść do lokalu.
Hanna Gronkiewicz-Waltz odwiedziła Salara, Irańczyka, któremu zdewastowano kawiarnię w centrum Warszawy. - Otworzyliśmy kawiarnię 5 albo 6 września. Pierwsze zdarzenie było miesiąc później, a w Boże Narodzenie kolejne. W styczniu było jeszcze raz, a ostatnie między 25 a 26 lutego. Trzykrotnie zniszczyli zamek tak, że nie mogłem wejść do lokalu. Porysowali okna i szyby. Ostatnim razem dostałem kartkę, że muszę wyprowadzić się z Polski w ciągu trzydziestu dni i nie mogę jeść polskiego chleba - relacjonował Salar.

"Spotkałam się z Salarem, Irańczykiem, którego kawiarnię w #Warszawa kilkukrotnie zdewastowano. Nie ma zgody na rasistowskie ataki w stolicy!" - taki post został zamieszczony w mediach społecznościowych, na oficjalnym profilu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ratusz poprosił o dodatkowe patrole straży miejskiej w okolicy kawiarni Irańczyka.





Źródło:x-news.pl