- Robimy wszystko co w naszej mocy, aby wykryć źródło przesyłki. To mogła myć próba zamachu - mówił prezydent Francji na konferencji prasowej po w eksplozji w biurach zajmowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy w Paryżu. Francois Hollande odniósł się również do strzelaniny w szkole w miejscowości Grasse. W jej wyniku ranne zostały trzy osoby.
- Sprawca wkroczył do budynku szkoły, gdzie lekko ranił dyrektora oraz dwóch uczniów. Dochodzenie trwa, lecz nawet jeżeli sprawca nie był powiązany z żadnym ugrupowaniem terrorystycznym, będziemy musieli zachować wyjątkową czujność - powiedział F. Hollande.
W wyniku eksplozji, do której doszło w siedzibie MFW, ranna została jedna osoba. Ewakuowanych z budynku zostało 150 osób.
Prezydent Francji zapowiedział, że zamierza przedłużyć stan wyjątkowy we Francji do 15 lipca, a decyzję o jego ewentualnym zakończeniu podejmie jego następca.
Źródło:x-news.pl