W stolicy Francji Paryżu doszło do starć z policją, w wyniku których rannych zostało przynajmniej trzech funkcjonariuszy, a 35 osób zostało zatrzymanych. Powodem zamieszek była śmierć 56-letniego Liu Shaoyo z rąk funkcjonariuszy.
Setki osób zebrało się przed komisariatem policji w 19-stej dzielnicy Paryża. Krzyczeli m.in. "policja - zabójcy". Francuska żandarmeria użyła gazu łzawiącego, by uspokoić sytuację.
Wg wersji wydarzeń przedstawionej przez policję funkcjonariusze mieli dostać zgłoszenie o domowej awanturze, a 56-latek zanim został zastrzelony miał ugodzić policjanta nożyczkami. Protestujący, w tym także rodzina zmarłego, nie zgadzają się z tą wersją. Twierdzą, że mężczyzna nie był agresywny i nigdy nikogo nie chciał skrzywdzić.