Bank Lloyds będzie musiał oddać około 600 tys. klientów prawie 300 mln funtów. Ma to związek z uchybieniami w procedurze dotyczącej długów hipotecznych.
Sprawa koncentruje się na sposobie, w jaki Lloyds wprowadzał w życie zasady odnoszące się do oszacowania trudności finansowych. Błąd sprawił, że część klientów została obciążona dodatkowymi kosztami. Do nieprawidłowości dochodziło w latach 2009-2016.
Oznacza to, że działania dyrektora generalnego banku Antonio Horty-Osorio, który pełni swoją funkcję od 2011 roku, zostaną prawdopodobnie poddane kontroli.
To kolejny skandal, który dotknął największego, brytyjskiego pożyczkodawcę. Wcześniej Lloyds musiał oddać klientom w sumie 17 mld funtów w związku z nieprawidłowościami przy sprzedaży Payment Protection Insurance (PPI).
Osoby, które nadpłaciły otrzymają średnio 350 funtów zwrotu. Nie muszą się kontaktować w tej sprawie z Lloyds, bank sam się zgłosi do pokrzywdzonych.