Kapitan samolotu linii Ryanair musiał awaryjnie lądować przez siedmiu pijanych Brytyjczyków, którzy później po wyjściu z samolotu wszczęli bójkę z policją.
Podczas lotu z Londyn-Stansted na Ibizę siedmiu pijanych Brytyjczyków wdało się w awanturę z załogą samolotu i zmusiło kapitana do przerwania lotu. Maszyna musiała awaryjnie lądować na płycie lotniska w Bordeaux. Tam też przeniosła się awantura, która ostatecznie przerodziła się w brutalną bójkę z policją.
Z relacji świadków wynika, że jeden z owych pasażerów próbował zamówić "coś ekstra", na co nie chciała się zgodzić jedna ze stewardes. Wtedy mocno pijany mężczyzna chwycił kobietę za ramię i w ordynarny sposób zaczął domagać się obsłużenia. Przerażona kobieta wezwała na pomoc pozostały personel.
Powiadomieni o incydencie piloci skierowali samolot do Bordeaux na południu Francji, gdzie na agresorów czekały już odpowiednie służby.