Nieodpowiedzialny polski motocyklista aspirujący do bycia kaskaderem trafił do więzienia za wykonywanie niebezpiecznych akrobacji motocyklowych na autostradzie M6.
Do zdarzenia, po którym aresztowano 27-letniego Pawła Ziętowskiego, doszło 3 czerwca na północnej nitce autostrady M6 w pobliżu Yarnfield w hrabstwie Staffordshire. Funkcjonariusze jadący nieoznakowanym radiowozem zwrócili uwagę na Polaka, ponieważ poruszał się swoim motorem marki Yamaha z nadmierną prędkością – donosi Metro.
Za pomocą kamery umieszczonej na desce rozdzielczej radiowozu, przez 16 minut nagrywali wyczyny motocyklisty. W tym czasie zamieszkały w Warrington w hrabstwie Chesire Ziętowski kilkakrotnie złamał zasady ruchu drogowego - jechał na jednym kole, robił sobie zdjęcia oraz stał na jadącym motocyklu i z rozpostartymi ramionami poganiał innych kierowców. Na liczniku miał prędkość 117 mph.
Polak tłumaczył policjantom, że interesuje się kaskaderstwem, a na autostradzie po prostu trenował. Mężczyzna trafił przed sąd i został skazany na osiem miesięcy więzienia. W trakcie osobnego postępowania, które zakończyło się w lipcu, odebrano mu prawo jazdy, ponieważ nie dostarczył próbek do analizy.