Aldi zdecydował o usunięciu ze sklepowych lodówek 38 tys. toreb mrożonych warzyw po tym, jak jedna z klientek znalazła w opakowaniu pół szczura.
Pechową klientką okazała się 60-letnia Pat Bateman. Kobieta kupiła warzywa, które chciała podać na lunch swojej dwuletniej wnuczce. Bateman mówi, że znalezienie fragmentów gryzonia przyprawiło ją o mdłości.
60-latka udała się natychmiast do Aldiego w pobliżu Liskeard w Kornwalii i powiadomiła pracowników o zaistniałej sytuacji. Menadżer sklepu przeprosił ją i na początku zaoferował voucher o wartości 30 funtów na kolejne zakupy. Kobieta dostała do tej pory 500 funtów w ramach rekompensaty, ale nadal nie jest przekonana, czy to wystarczająca kwota.
Zgodnie z wewnętrznym raportem sporządzonym przez firmę otrzymano trzy skargi dotyczące tego samego produktu - inni klienci również znaleźli w opakowaniu szczątki szczura. Mieszanka warzywna zniknęła ze sprzedaży 5 stycznia.
W oświadczeniu przygotowanym przez sieć Aldi napisano, że po skardze przekazanej przez panią Bateman, profilaktycznie wycofano produkt ze sprzedaży. Na czas prowadzenia dochodzenia, wstrzymano również wszelkie zamówienia od tego dostawcy.