Boris Johnson ominął Johna Bercowa na liście premii noworocznych, według mediów jest to zemsta za jego "stronniczość w sprawie Brexitu".
Boris Johnson ominął Johna Bercowa na liście premii noworocznych, według mediów jest to zemsta za jego "stronniczość w sprawie Brexitu".
Współpracownicy premiera oświadczyli też, że rząd porzuci tradycję, aby Spiker Izby Gmin, po rezygnacji automatycznie otrzymywał stanowisko w Izbie Lordów.
Taki krok spowodował, że Johna Bercow jest pierwszym Spikerem Izby Gmin od 230 który nie otrzymał w podziękowaniu za swoją służbę nominacji do Izby Lordów.
John Bercow po 10 latach ustąpił ze stanowiska Spikera Izby Gmin. Na jego miejsce został wybrany Lindsay Hoyle z Partii Pracy.
Podczas jego służby zwolennicy brexitu zarzucali mu brak bezstronności, do której jako spiker był zobowiązany.
Według mediów to właśnie za to Bercow został ukarany brakiem premii noworocznej i nominacji do Izby Lordów.
Sam Brecow wielokrotnie zapewniał, że jako spiker był obiektywny i bezstronny, traktując zarówno zwolenników, jak i przeciwników brexitu w sprawiedliwy sposób.
Jednak po rezygnacji ze stanowiska postanowił już wyrażać swoje prywatne opinie, w których określił brexit jako największy błąd w polityce zagranicznej w powojennej historii Wielkiej Brytanii.
Były spiker Izby Gmin John Bercow przypuszcza też, że parlament będzie debatował nad wyjściem z Unii Eurpoejskiej jeszcze przez pięć, jeśli nie 15 najbliższych lat.