Podczas wczorajszych demonstracji przeciwko restrykcjom koronawirusowym w Londynie aresztowano 155 osób – poinformowała londyńska policja metropolitalna.
Podczas wczorajszych demonstracji przeciwko restrykcjom koronawirusowym w Londynie aresztowano 155 osób – poinformowała londyńska policja metropolitalna.
Jak podano, przyczyną aresztowań były różne wykroczenia – złamanie ograniczeń w kwestii zgromadzeń w czasie epidemii, napaści na policjantów, ale także posiadanie narkotyków.
Protesty w Londynie odbywają się niemal w każdy weekend, choć zazwyczaj nie są one duże, szczególnie biorąc pod uwagę populację brytyjskiej stolicy.
Policja wcześniej ostrzegła uczestników, iż ich demonstracja nie jest zwolniona z zakazu i wezwała ich do rozejścia się, jednak to nie poskutkowało.
Protest zaczął się w sobotę po południu pod Marble Arch w samym centrum Londynu, ale później zamieszki rozprzestrzeniły się na inne części śródmieścia, w tym na Oxford Street i Regent Street, co spowodowało przejściowe zakłócenia w ruchu.
Wcześniej policja powstrzymała przed wjazdem do Londynu autokary, którymi jechały osoby chcące dołączyć do demonstracji.
5 listopada w Anglii rozpoczął się ogólnokrajowy lockdown. Obowiązuje Zakaz jakichkolwiek spotkań osób z różnych gospodarstw domowych i zakaz zgromadzeń.
Ludzie powinni pozostać w domach, o ile ktoś nie ma uzasadnionego powodu do wyjścia, takiego jak nauka, praca, niezbędne zakupy, opieka nad osobą potrzebującą czy ćwiczenia fizyczne.
Wszystkie nieistotne sklepy zostały zamknięte na miesiąc. Lokale gastronomiczne, takie jak restauracje, bary i puby, muszą zostać zamknięte, ale nadal mogą oferować posiłki na wynos i dostawy posiłków do domu.