Kampania polityczna prowadzona przez Ukip po raz kolejny wywołuje powszechne oburzenie, ponieważ pojawiły się plakaty wykorzystujące śmierć brytyjskich żołnierzy.
Na plakacie widać cmentarz pełen krzyży, prawdopodobnie francuski, a podpis głosi: „Oni walczyli i polegli, żeby Brytania była wolna od inwazji obcych. Nie pozwól, by ich poświęcenie poszło na marne. Głosuj na Ukip”. Według gazety Sun, takie plakaty i ulotki pojawiły się w Walii.
Takie wykorzystanie śmierci brytyjskich bohaterów rozpoczęło prawdziwą burzę na Twitterze i w życiu politycznym. Polski dziennikarz Adam Bienkov napisał na swoim profilu, że „inwazja” takich ludzi jak jego dziadek, który został pilotem RAFu, pozwoliła ocalić ten kraj. Ktoś inny pyta o żołnierzy z kolonii, którzy również walczyli w trakcie obu wojen światowych – czy ich poświęcenie się nie liczy?
Sprawę komentują także politycy różnych partii. Laburzysta Dan Jarvis uważa za haniebne wykorzystywanie wizerunku żołnierzy poległych do zdobywania głosów, a David Ellis dodaje, że może przedstawiciele Ukip powinni odwiedzić cmentarz w Newark, na którym spoczywa wielu Polaków, którzy walczyli z nazizmem. Konserwatysta Ben Gummer dodaje zaś, że widoczne na cmentarzu groby należą do… Francuzów.
Partia Ukip póki, co nie skomentowała sprawy.
To nie jest ich pierwsza wpadka w tej kampanii. Niedawno Janice Atkinson, najwyżej postawiona kobieta w partii, wyzywała protestujących pokojowo aktywistów, a zdjęcie, na którym wykonuje obraźliwy gest, obiegło Internet. Prezes partii, Nigel Farage, musiał też przeprosić za komentarz, w którym mówił, że nie chciałby mieszkać obok rumuńskiej rodziny.