Od 2010 roku Home Office niemal 7 tysięcy razy sięgał do danych medycznych NHS, by wytropić nielegalnych imigrantów. Niektóre grupy uważają, że prawa pacjentów i prawa imigrantów są w ten sposób nadużywane.
Dane medyczne są chronione tajemnicą, ale Home Office korzysta z pewnego wyjątku, który pozwala im na dostęp do informacji bez nakazu sądowego. Sprawdza bowiem jedynie, gdzie i kiedy imigrant korzystał z opieki zdrowotnej, ale nie pyta o przebieg i rodzaj leczenia.
W podobny sposób działa policja i National Crime Agency, kiedy poszukują oskarżonych o tak poważne zbrodnie jak morderstwo czy gwałt.