Raport przygotowany przez Civitas ostrzega, że imigracja na masową skalę może doprowadzić do braku wody pitnej, przepełnienia szpitali, klas lekcyjnych, a setki miast w kraju będą musiały poradzić sobie z boomem liczby mieszkańców.
I chociaż GDP zwiększy się wraz ze wzrostem liczby mieszkańców, to wzrost dochodu na osobę będzie niezauważalny. Ekonomista z Cambridge University, Robert Rowthorn, uważa, że jakiekolwiek korzyści ekonomiczne będą bardzo niewielkie w porównaniu z obciążeniami szpitali, edukacji i budownictwa mieszkalnego.
Przez ostatnią dekadę każdego roku imigracja netto wynosiła ponad 250 tysięcy i chociaż ostatnio imigrantów jest mniej, to i tak poziom imigracji wynosi powyżej 200.000. Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, to – według raportu – populacja Wielkiej Brytanii zwiększy się o 20 milionów przez następne 50 lat i o kolejne 29 milionów przez następne 29 lat. Wzrost ten będzie niemal całkowicie spowodowany napływem ludności z zagranicy.
Konsekwencje będą odczuwalne w całym kraju, w niektórych rejonach może nawet pojawić się konieczność racjonowania wody.