Matka 11 dzieci twierdzi, że otrzymywanie zasiłków jest proste i że za pieniądze podatników planuje kupić drogie prezenty świąteczne dla dzieci – przeznaczyła na ten cel £4.000. Rodzina otrzymuje każdego roku £28 tysięcy w benefitach i zasiłkach, mimo że ojciec dzieci zarabia £1600 miesięcznie jako kierowca ciężarówki.
Cheryl Prudham już wcześniej stała się obiektem krytyki opinii publicznej – otwarcie mówiła o tym, że jest szczęśliwa, że może pobierać benefity i że jej duża rodzina jest efektem rządowej polityki zasiłkowej. Dzięki rządowym pieniądzom całą rodzinę stać nie tylko na drogie prezenty świąteczne, ale również na wakacje na Menorce.
32-latka z Gravesend, Kent ujawnia, że dla każdego dziecka planuje prezent o wartości £350. Dla piątki już kupiła iPady mini (£250 każdy), bliźnięta dostaną zaś złote bransoletki z wygrawerowanymi imionami. Cheryl dodaje, że uwielbia rozpuszczać swoje dzieci na święta, a zasiłki jej to umożliwiają.
Pieniądze podatników, wydaję również na nałóg tytoniowy £30 tygodniowo, funduszy wystarczyło także na remont pięciopokojowego mieszkania, które rodzina dostała od council.
Jak mówią przeciwnicy benefitów, zasiłki nie powinny fundować rozrzutnego stylu życia tylko pomagać najbiedniejszym.