Jeden z angielskich parków rozrywki zakazuje wejścia na swój teren dorosłym, którym nie towarzyszą dzieci. Wszystko ze względu na obawę przed pojawieniem się pedofila.
Przepis wyszedł na jaw, gdy jego ofiarą stał się 54-letni Matthew Richards, miłośnik ptaków, który chciał wejść do Puxton Park w Sommerset na pokaz sokołów. Kilka dni wcześniej był w parku rozrywki dla dzieci razem z trójką swoich wnucząt, ale chciał jeszcze raz, sam obejrzeć drapieżniki. Przy bramie poinformowano go, że to niemożliwe ze względu na politykę firmy zakazującą wstępu dorosłym kobietom i mężczyznom, którzy pojawiają się bez dzieci.
Władze Puxton Park najpierw tłumaczyły, że przepis obowiązuje od 7 lat, ale potem winę za wszystko zrzuciły na ubiegłoroczną wizytę skazanego pedofila Phillipa Judda, byłego burmistrza Weston-super-Mare. Przedstawiciele Parku dodają, że reguła ta jest w zgodzie z tymi, które obowiązują w innych miejscach tego typu w całym kraju.