Coraz więcej mieszkańców Wielkiej Brytanii udaje się na leczenie do innych krajów, gdyż nie chce czekać aż przyjdzie ich kolej na zabieg w ramach NHS.
Dane udostępnione przez Office for National Statistics pokazują, że w 2013 roku na operację za granicę udało się 65 tys. osób. To ponad dwa razy większa grupa niż dziesięć lat temu – wtedy takich pacjentów było 32 tys. Za leczenie zapłacili w sumie 129.3 mln funtów.
Jednym z najbardziej popularnych kierunków jest Polska, gdzie Brytyjczycy przechodzą zabiegi związane z usunięciem zaćmy. Do Hiszpanii natomiast udają się pary, które zdecydowały się na procedurę in vitro. Za granicą pacjenci szukają także pomocy w sprawie operacji bioder lub kolan.
Lekarze informują, że rośnie liczba młodych kobiet, które wyjeżdżają do Tajlandii i Turcji, by wykonać tańsze niż w kraju operacje plastyczne – powiększenie piersi bądź odsysanie tłuszczu. Wiele z nich łączy zabiegi z wakacjami, dzięki czemu mogą odbywać rekonwalescencję w przyjemnym otoczeniu unikając uciążliwych pytań.
Wszystkie te procedury medyczne są uznawane przez NHS za mało pilne, mają długi czas oczekiwania lub nie ma ich w ofercie brytyjskiego funduszu.