Strajk w porcie w Calais – kierowcy utknęli w ogromnych korkach

Wielka Brytania
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Od poniedziałku kierowcy zmierzający do Calais przeżywają koszmar. Protestujący tam francuscy pracownicy uniemożliwiają normalne funkcjonowanie portu.
Od poniedziałku kierowcy zmierzający do Calais przeżywają koszmar. Protestujący tam francuscy pracownicy uniemożliwiają normalne funkcjonowanie portu.

Brytyjscy kierowcy ciężarówek trzeci dzień z rzędu przeżywali wczoraj koszmar. Na M20 w hrabstwie Kent stało 3.4 tys. samochodów, a korek ciągnął się na długości 53 kilometrów.

W środę, która była najcieplejszym lipcowym dniem w historii, warunki postoju były szczególnie ciężkie. Kierowcy w upale sięgającym 37 stopni Celsjusza musieli błagać o wodę i jedzenie. Jeden z nich, który utknął po francuskiej stronie powiedział, że po drodze nie ma żadnych sklepów, ani toalet. Nie można nawet otworzyć okna w obawie przed imigrantami próbującymi dostać się do środka samochodu. Inny kierowca oznajmił, że w ciągu dwóch dni jego ciężarówka przejechała dystans około 460 metrów - pisze Daily Mail.

Chaos w porcie trwa od poniedziałku, kiedy to pracownicy MyFerryLink rozpoczęli strajk przeciwko planowanym zwolnieniom. We wtorek na torach Eurotunelu podpalili kilka opon uniemożliwiając skorzystanie z tej przeprawy. Wczoraj wieczorem blokada została częściowo zniesiona, ale rozładowanie powstałych korków zajmie kilka dni.