W piątek o godzinie 15.22 straż pożarna odebrała zgłoszenie o wybuchu pożaru na terenie fabryki Jaguar Land Rover w Solihull. Pożar rozpoczął się od zapalenia wózka widłowego i bardzo szybko rozprzestrzenił się dalej na skrzynie w przechowalni.
Kłęby dymu unosiły się wokół fabryki, wszyscy zostali wezwani do opuszczenia budynku. Naoczni świadkowie donoszą, że dym zdawał się być wysoki na ok 60m i było czuć zapach palonego plastiku. Wydobył się dźwięk, który brzmiał jak wybuchy kilku eksplozji.
Ogień został ugaszony około godziny 18:25, nie było ofiar śmiertelnych. Straż pożarna West Midlands donosi, że ogień zajął ok 5% magazynu.