Selekcjoner reprezentacji Anglii przyłapany na gorącym uczynku

Wielka Brytania
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Działający pod przykrywką dziennikarze „The Telegraph” nagrali Sama Allardyce’a, który zgodził się na pomoc przy nielegalnych transakcjach.
Działający pod przykrywką dziennikarze „The Telegraph” nagrali Sama Allardyce’a, który zgodził się na pomoc przy nielegalnych transakcjach.

Sprawa dotyczy transferów piłkarzy z wykorzystaniem tzw. third-party ownership. System zakładający wykorzystanie „podmiotów trzecich” w Anglii jest bezwzględnie zakazany od 2008 roku. W rozmowie z dziennikarzami podającymi się za reprezentantów biznesmenów z Dalekiego Wschodu Allardyce przyznał, że zna kilku agentów, którzy nadal stosują third-party ownership.

Szkoleniowiec dodał, że "obejście tych niedorzecznych przepisów nie jest dla niego żadnym problemem, ale będzie wymagało sporego nakładu pieniężnego ze strony inwestorów". Mowa tu o 400 tysiącach funtów, które Anglik miał zainkasować w zamian za załatwienie sprawy.



Źródło:x-news