22 września policja wyłowiła z Tamizy ciało zaginionego Mateusza Dajnowicza. Polak 3 miesiące wcześniej otrzymał brytyjskie obywatelstwo.
Martwego Polaka wyłowiono tydzień po tym, jak zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginiecie. Policja wyłowiła jego ciało z Tamizy w okolicy Kew Pier.
Na nagraniach CCTV widać, jak w dniu zaginięcia Polak opuszcza swoje mieszkanie w Brentford w godzinach nocnych. Podobno Mateusz skarżył się rodzinie, iż doskwiera mu samotność i miewa stany depresyjne.
Jego ciało znaleziono tydzień temu, ale policja myślała, że zwłoki należą do innego zaginionego mężczyzny. Dopiero identyfikacja ciała przez rodzinę, która przyleciała z Polski potwierdziła najgorsze przypuszczenia. Oficjalna przyczyna śmierci Polaka będzie znana po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
Mateusz Dajnowicz mieszkał w Londynie od 10 lat, pracował na lotnisku Heathrow, jako menedżer firmy sprzątającej.